School

Po minionych świętach strasznie się rozleniwiłam. Zamiast wstać wcześnie leże do południa z powodu braku chęci. Moją myślą przewodnią ostatnimi czasy jest to, aby wtorek przybył jak najpóźniej. Szkoła nie jest ostatnio moim ulubionym miejscem.

Siedząc ponownie w tych "celach" czuję się ograniczona co do mojej wyobraźni. System który działa u nas nie jest wspaniały. Uczniowie po zajęciach wracają, odrabiają lekcję, uczą się na kartkówki i sprawdziany. Rozumiem, że to wszystko jest potrzebne, ta nauka, ale nie łatwiej żeby w szkołach uczniowie więcej się uczyli niż w domu?

Po za tym powinniśmy chodzić tam z miłą chęcią a jednak tak nie jest. Nauczyciele nie zachęcają nas do nauki wręcz przeciwnie - zniechęcają. Osobiście jestem słuchowcem i wzrokowcem, ale wolę pierwszą wersję, więc gdy z niektórych przedmiotów nauczyciele zaciekawiają mnie wszystko wokół przestaje się liczyć, wyobrażam to sobie lub patrzę na ilustracje, lecz gdy temat jest przedstawiony byle jak, wychodzę lekcji i praktycznie niczego się nie dowiaduje. Więc dlaczego mam się uczyć czegoś, czego ktoś nie jest w stanie mnie nauczyć jak przystało na jego zawód? Rozumiem, że każdy ma gorszy dzień ale skoro człowiek wyuczył się na zawód nauczyciela to oznacza to, że chce to robić. Czy zgadzasz się z moim zdaniem? Co ty o tym myślisz?

Komentarze

  1. Zgadzam się z tobą w 100%, szkoła powinna być przyjemnością skoro spędzamy w niej większość naszego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz